16 lut 2016

Kocham Cię, Tavi


Walentynki już za nami! Mam nadzieję, że nikomu z Was nie pękło tego dnia serduszko, a jeśli pękło, to chociaż zagryzł ranę parówką od Magdy Glessler. Osobiście niespecjalnie przywiązuję wagę do tych kalendarzowych świąt. Chociaż nie... cofam. Międzynarodowy Dzień Pizzy to była poważna sprawa i cieszę się, że świętowaliście razem ze mną. Korzystając jednak ze wciąż unoszącej się w powietrzu miłosnej aury, po raz kolejny wspomnę o cudowności Tavi. Przepraszam, no po prostu nie mogę się odkochać. Nie pamiętam niestety gdzie, ale ktoś kiedyś napisał, że Persona Obscura przypomina mu bloga Tavi i to był chyba najlepszy komplement, jaki dostałam w życiu. 

No więc, postanowiłam podzielić się z Wami kolejnym filmikiem wyprodukowanym przez Nowness (kto zaspał, niech szybko nadrobi "Meduzę"). Ujął mnie szczególnie nie tylko dlatego, że został poświęcony Tavi, ale przede wszystkim z tego powodu, że przypomina mi moje obecne życie. Dobra, nie mieszkam w Nowym Jorku. I być może po zajęciach nie prowadzę portalu czytanego przez miliony nastolatek z całego świata. Ale ja także jestem na etapie pierwszego samodzielnego mieszkania i obklejenie ścian moją ukochaną makulaturą sprawiło, że poczułam się w nim w końcu jak w domu. Uwielbiam gromadzić małe rzeczy - wycinki, pocztówki, prezenty - które są dla mnie ważnym źródłem inspiracji i po prostu elementem codzienności.  Staram się też stopniowo powiększać biblioteczkę, co idzie mi lepiej niż się spodziewałam (na miano łupu nr 1 zdecydowanie zasługuje album z pracami Marii Jaremy kupiony za dwie dychy). I pisać, dużo pisać, głównie do szuflady, ale może kiedyś się wyrobię...

Załączam walentynkowego buziaka :*


reżyseria Barbara Anastacio
zdjęcie i film: nowness.com

1 komentarz:

  1. pięknie piszesz, nie znałam Tavi wcześniej... piękna dziewczyna!

    OdpowiedzUsuń

1 komentarzy