29 cze 2014

4 lata z Wami!

Czerwiec to miesiąc urodzin mojego bloga. Co roku robię mały wpis podsumowujący to, co działo się tu przez ostatnie 12 miesięcy. Wciąż trudno uwierzyć, że od pierwszego posta minęły aż cztery lata. W tym czasie wszystko w moim życiu zmieniało się kilkakrotnie o 180 stopni i nawet nie zaglądam do archiwum, bo aż się boję tych kompromitujących treści. Jeśli ktoś chciałby mnie kiedykolwiek ośmieszyć to bardzo polecam obejrzenie tamtych wypocin - spora dawka śmiechu gwarantowana ;)

Przede wszystkim: dzięki, że tu zaglądacie (są takie osoby, które robią to czwarty rok i im dziękuję najmocniej) oraz dzięki, że wytrzymaliście ostatnie miesiące, gdy mnie tu nie było. Bardzo się cieszę, że odkąd znów piszę regularnie statystyki bloga szybko wracają do normy. Plany, które z nim wiążę są duże i wiem, wiem - sygnalizuję to już któryś miesiąc z rzędu - ale ciągle mam do załatania wiele dziur w wizji tego, jak strona ma ostatecznie wyglądać. Mam nadzieję, że prędzej czy później (oby to pierwsze) będę w pełni usatysfakcjonowana tym, co tu prezentuję, bo po prostu lubię to robić. Nie interesuje mnie wyssany z palca wizerunek blogerów czy ironiczny uśmieszek pojawiający się na ustach osób dowiadujących się o moim hobby. Swoją drogą zabawne, jak zmienił się od 2010 roku wizerunek osób piszących blogi - od enigmy i tłumaczenia każdemu o co tu chodzi, poprzez zachwyt i inspirację, po zmieszanie z błotem tych "leniwych gówniarzy żerujących na bogatych rodzicach i śmiejących czerpać jeszcze zyski z pstrykania fotek". Przykre, że złość masy ludzi znalazła swoje ujście akurat w ten sposób, ponieważ rani tak wiele młodych, kreatywnych osób, ale cóż... trzeba się odciąć, znać swoją wartość i ustawiać poprzeczkę coraz wyżej. Wracając do kwestii zmian, przede mną jeszcze sporo przemyśleń i późniejszej pracy, jednak jestem dobrej myśli. Nigdzie się nie wybieram.

Ubiegły rok był zarazem najlepszym i najgorszym w mojej blogowej "karierze". Takiej weny, jak latem i jesienią nie miałam chyba jeszcze nigdy. Niestety wczesnowiosenny kryzys związany z maturą dał mi się we znaki, ale jestem pewna, że szybko to nadrobię. Nowy etap w życiu, nowa energia - banał, a jak napędza.

10 komentarzy:

  1. kocham twoje zdjęcia
    mega kreatywnie

    OdpowiedzUsuń
  2. mega klimat mega styl!

    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie! Oby tak dalej! Życzę kolejnych 4 lat, i tak dalej, i tak dalej :))
    http://tinalis-creations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kolorowe włosy są fenomenalne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję, oby tak dalej ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje i trzymam kciuki za dalszy rozwój bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz wspaniałego bloga i genialne pomysły, trzymam kciuki za dalszą działalność (:

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten czwarty rok chyba całkiem udany był. Pomimo tej ostatniej przerwy w blogowaniu.
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego z okazji "urodzin" :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  9. Cztery lata,łał! gratuluję,życzę następnych czteru lat i więcej!;*
    świetne zdjęcia,na prawdę.!
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com | zapraszam♥

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie Ci w tych niebieskich włosach :) samych sukcesów w dalszym blogowaniu!

    OdpowiedzUsuń

10 komentarzy