15 lut 2014

Po-Walentynki

065z

Wszyscy, którzy mają już serdecznie dosyć serduszek, słodkości i miłości, mogą odetchnąć przy tym poście* . Żadnej czerwieni czy buziaczków, tylko biel i czerń (no i niebieski, jeśli liczyć włosy).

Swoją drogą, dawno nie było na blogu sukienki Basic Station**, którą kupiłam w zeszłym roku - krótko po założeniu tej polskiej marki. Dziś dziewczyny założycielki jeżdżą na targi po całej Polsce, mają własną stronę internetową, a na Facebooku kilka tysięcy lajków! Sama się sobie dziwię, że na trochę zapomniałam o tej sukience, ponieważ ze względu na wielofunkcyjny fason oraz grubą, mięsistą tkaninę należy do grupy moich ulubionych ubrań. Żeby uchronić ją od bezsensownego leżenia w szafie i zbierania kurzu przez kilka zimowych miesięcy, przystosowałam ją do chłodniejszej temperatury nakładając pod spód czarno-białą koszulę. Takie proste, a jakie praktyczne!

*...a tych, którzy jeszcze się nie zmęczyli Walentynkami, zapraszam na mój instagramowy profil :D
** parę słów o Basic Station przeczytacie w tym poście; starsze stylóweczki z ich ubraniami w roli głównej możecie poglądać tutaj i tutaj
cats 024z-horz 110z 090z-horz 048zzdjęcia: tata fotografi
| sukienka - Basic Station | koszula - Zara | pasek - sh | buty - Vagabond |

17 komentarzy:

  1. sukienka jest petardą! I chwała Ci za brak serduszek, czerwieni i tej całej słodkości

    OdpowiedzUsuń
  2. Stylizacja niesamowicie komponuje się z plenerem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szalenie podoba mi się ten Twój po-w strój! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tło jest świetne! Nie wiem czy sama zdecydowałabym się na taką sukienkę, ale uwielbiam te Twoje buty <3 Lubię takie ciężkie modele!

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, świetne połączenie i ciekawa kompozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  6. trafiłam na Twojego bloga czytając recenzję książki "Sukces wg teen vogue" bo zamierzam ją kupić :) a tu proszę, do tego jeszcze świetne stylizacje! dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie :)

    http://camillajuliett.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :))
      Jeśli jeszcze nie wdrążyłaś się głęboko w świat mody to polecam tę książkę, bo z pewnością trochę poukłada w głowie. Natomiast Ameryki z nią nie odkryjesz, bo niektóre rady są bardziej niż oczywiste.

      Usuń
  7. No, to sobie odetchnęłam, hihi :) świetny klimat, pasuje to do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się! A buty są kapitalne ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa ta sukienka, zdecydownie lepiej chyba wygląda jak założy się kaptur (chociaż wtedy mało co widać twoje włosy :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kaptur można "rozwiązać" i zrobić z niego sukienkę z krótkim rękawkiem albo zwinąć i mieć pół-golf. Genialny fason!

      Usuń
  10. aż miło przeglądać tak pięknego bloga modowego :)

    http://drozdzikz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje włosy przyciągają uwagę :D

    OdpowiedzUsuń

17 komentarzy