22 wrz 2013

Tylko dla wtajemniczonych. Plebsu nie wpuszczamy. Sorry.

male028zmalcats
A dopiero co pisałam - nie zmieniajcie za często kolorów włosów! Jak widzicie, konsekwencja nie jest moją mocną stroną i dzisiaj wróciłam po raz pierwszy od paru tygodni do fioletu. Kilkanaście stopni i silny wiatr zmusiły mnie do zaprezentowania czegoś cieplejszego. Ciągle nie mogę znaleźć płaszcza idealnego, więc zakradłam się do szafy mojej mamy, z której raz na jakiś czas można wygrzebać naprawdę ciekawe rzeczy. Tym razem padło na długi, oversize'owy płaszcz w kratę. Do tego ciężkie botki na moich ukochanych platformach i nowa perełka z second handu - cieplutki sweterek z wełny merynosa! Za plener do zdjęć posłużyło mi tym razem krakowskie Muzeum Narodowe. Przy okazji zaczęłam obserwować, kto je odwiedza. Przez kilkadziesiąt minut pojawiła się tylko jedna (!) grupka ludzi w podobnym do mnie wieku. Reszta zdecydowanie przekraczyła sześćdziesiątkę. Tylko czemu?

Większość młodych osób odwiedza muzeum średnio raz w roku, a ta 'przyjemność' jest zazwyczaj spowodowana szkolną wycieczką, z której potem trzeba będzie napisać sprawozdanie na ocenę, więc lepiej iść. Trochę bezsensownego stania, uciszające wszystkich nauczycielki i jakiś dziwny pan starający się przebić ze swoją fascynującą opowieścią o czymś wiszącym za jego plecami przez ścianę szumu, chichotów i dzwoniących telefonów komórkowych (cholera, trzeba było wyciszyć!). 
Nie chcę tu pisać "ahh ta dzisiejsza młodzież! nic poza internetami jej nie interesuje", bo sama jestem 'dzisiejszą młodzieżą', a na swoich się nie najeżdża. Uważam natomiast, że powszechna ignorancja jest przerażająca, ale to wynika z kilku czynników i powoduje powielanie wytarych schematów.
 male138z
malecatsmale025z
1) Muzea są nudne. Odwiedzają je ludzie starzy i nieciekawi. Właściwie to same w sobie są stare i nieciekawe. Kojarzą się zazwyczaj z wycieczkami szkolnymi (patrz. wyżej), których główną zaletą jest opuszczenie trzech lekcji i niepisanie kartkówki. 

2) Muzea nie są dla zwykłych ludzi. Jeśli ktoś z własnej nieprzymuszonej woli wybiera się na wystawę to musi być fanatykiem sztuki lub artystą (albo chociaż aspirującym artystą). Wchodząc do monumentalnego budynku należy wyzbyć się wszelkich oznak bycia niegodnym tej mekki kulturalnej i rzucić się w wir sztuki. Po wyjściu, najlepiej poprzedzonym katharsis, chodzić przepełnionym ekscytacją i dumą ze zrozumienia, co właściwie autor miał na myśli! To zabawa tylko dla wtajemniczonych. Plebsu nie wpuszczamy. Sorry.

3) Szkoła ma wszystko gdzieś. Ważne, żeby wysiedzieć 8h na nudnych lekcjach prowadzonych najczęściej przez niekompetentnych nauczycieli, a potem czym prędzej wybiec z budynku i wrócić dopiero następnego dnia rano, żeby wysiedzieć 8h na nudnych... znacie już ciąg dalszy tego filmu. Nikt nie pyta, jakie są zainteresowania ucznia. Nikt nie kojarzy szkoły z miejscem, które ma służyć zdobywaniu wiedzy dla samego faktu jej posiadania - a co za tym idzie - poszerzania horyzontów na różnorodnych płaszczyznach. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że nikt nie próbuje zachęcić do odwiedzania kulturalnych ośrodków i udowadniać, że są inne niż sądzimy.
male188z
male151z
O ile dwa pierwsze punkty są przepełnione ironią do granic możliwości, o tyle ostatni już niestety nie. Muzeum może się wydawać miejscem do poziewania i desperackich poszukiwań najbliższej ławeczki na sali, bo najzwyczajniej w świecie to, co się z nim znajduje jest nieciekawe (cóż za błyskotliwość!). Nauczyciele naprawdę rzadko wybierają wystawy, które mogłyby porwać uczniów. Zazwyczaj tylko im się wydaje, że to interesujące. Pomyśl przez chwilę, co Cię lubisz. Motoryzacja, moda, fotografia, bronie, monety, seks, Japonia, biżuteria, zwierzęta, sport, starożytność, a może ekologia? Muzea dotyczą najróżniejszych rzeczy i jest ich mnóóóóstwo. Często robi się wiele wystaw interaktywnych, które w niczym nie są gorsze od tych na zachodzie i na pewno nie zmuszą oglądających do ziewania. Bilet wstępu to koszt kilku złotych (niedziele zazwyczaj za darmo), więc nie są to ogromne sumy.

W wakacje zwiedziłam sześć muzeów w trzech miastach Polski. Na wystawę specjalnie zaplanowałam całą podróż. Tyle rzeczy utkwiło mi w pamięci! Znalazłam mnóstwo inspiracji w różnych dziełach i dziwnych "dziełach". Oczywiście prawdą jest, że mieszkam w Krakowie i tutaj właściwie gdziekolwiek nie pójdziecie to traficie na jakieś muzeum, ale nawet taka dostępność wcale nie zwiększa zainteresowania. A szkoda. Bo naprawdę warto się przemóc i w końcu tam wejść!
male144z
male159z
male038z
ph. by my dad
/ coat - Flea market / sweater - Sh / skirt - Beyond Retro / necklace - Zara / shoes - Vagabond /

31 komentarzy:

  1. To ja jednak należę do ludzi odmiennych hi hi. Na uczelni pomagam w zorganizowaniu wystaw jakichś artystów czy w konferencjach ale fakt, ludzi to nie interesuje chociaż sama wystawa może być świetna! Nie wiem skąd przekonanie, że muzea są nudne. Może właśnie dlatego, że w wieku szkolnym chodzi się na wystawy, które nie trafiają w zainteresowana uczniów? Coś w tym musi być :)
    Co do zestawu to uwielbiam Twoją spódniczkę :) Materiał, z którego jest zrobiona jest moim ulubionym :) Fiolet na Twoich włoskach zdecydowanie bardziej lubię niż niebieski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim wypadku było tak, że przyciągnęła mnie jakaś wystawa o modzie. Potem stwierdziłam, że sztuka wschodu mnie interesuje,więc się przejdę; gdzieś się trafiła kolejna wystawa trafiająca w mój gust i... jakoś się rozkręciłam:)
      Haha no widzisz, a ja teraz słyszę, że jednak niebieski lepszy, więc już sama nie wiem. Muszę chyba pójść na kompromis i zmieniać co miesiąc, bo mnie się oba podobają tak samo :D

      Usuń
  2. Piękny naszyjnik! Fakt, bardzo mało młodych ludzi dobrowolnie chodzi do muzeów, też to zauważyłam :/. Choć akurat jak byłam jakieś dwa dni temu w Warszawie w Zachęcie, to całkiem sporo było osób w moim wieku. Ale jak byłam na Brueghlach we Wrocławiu, to spotkałam jedynie dwie wycieczki szkolne, kilka osób po trzydziestce i kilka po pięćdziesiątce (zresztą o samej wystawie pisałam też na blogu ;)). Cieszę się, że mam szczęście znać trochę osób, które nie uważają muzeów za nudne i z którymi mogę się wybrać na jakieś interesujące wystawy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! też byłam na Brueglach. Zszokowały mnie kolejki i tłum w środku (oczywiście emeryci + obcokrajowcy) biorąc pod uwagę, jak drogie na polskie realia były bilety. I jak Ci się podobało? Bo ja wyszłam zachwycona!
      Moim najwierniejszym muzealnym partnerem jest chłopak, więc zazwyczaj nie jestem sama :)

      Usuń
    2. Ja na szczęście trafiłam na moment, kiedy wycieczki miały już pokupione bilety, a "niewycieczkowych" zwiedzających nie było zbyt wielu - może dlatego, że to było już na długo od początku wystawy (połowa września) i większość tych, co chciała zobaczyć, już dawno na tym była ;). Bardzo mi się podobało i liczę, że będą w najbliższym czasie kolejne takie pozytywne wystawy, na które będę mieć możliwość się wybrać (a nie ryjące psychikę jak "In God we trust" w Zachęcie...).

      Usuń
  3. Uwielbiam Twoje włosy. No tak, wiem, że powtarzam Ci to setny raz ;p.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna stylizacja, wszystko idealne dobrane! :)
    + Uwielbiam Twoje włosy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Punkt 3 to czysta prawda...niestety :( Chodzę bo muszę.
    Twoje włosy są niesamowite!:)
    F.

    OdpowiedzUsuń
  6. ale kolor wlosow masz zaje... rewelacyjny!
    Gdy bylam w LO mialam taki sam, ale na krotkich, wiec wrazenie bylo mniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. pomijając to jak szkoła jest beznadziejna, ja jestem ciekawa, co szkoła na Twoje włosy ;) w moich czasach jakikolwiek odskok od normalności był tępiony, mam nadzieję, że Cię nie prześladują ani gnębią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to zaskakujące, ale nic :) Już wybierając obecne liceum wiedziałam, że przymyka się tam oko na wygląd uczniów. Żaden nauczyciel nigdy nie zwrócił mi uwagi, raz czy dwa był to jakiś żartobliwy komentarz. Ale oczywiście nie wszędzie tak jest i takie odskoki nie są wciąż mile widziane.

      Usuń
  8. nie chce Cię martwić, ale wręcz trzeba napisać "ah! ta dzisiejsza młodzież"! niestety młodzi nie chadzają do muzeów, teatrów, a jak już się wysilą i idą do kina to zawsze na coś lekkiego co ja normalnie nazywam gniotem ( spokojnie, spokojnie gnioty są ok, ale czasem warto poszukać czegoś innego :)). Jednak! nie wieszała bym do końca kotów na kwiecie naszej młodzieży! nie ich wina że wychowują się w interaktywnym świecie zawieszonym między aktywnością on bądź off line. Jeśli "kultura" chce młodzieży niech ją do siebie przyciągnie. Wszystko musi iść z duchem czasu. W Warszawie dużym zainteresowaniem cieszy się Muzeum Powstania Warszawskiego. Dlaczego? bo ma dużo bajerów, gadżetów i tablety. Młodzież to jara, a jeśli przy okazji czegoś się dowiedzą to ja- stasy człowiek jestem na "tak"!

    nieustanie zachwycona Twoimi włosami
    Agata z Bulldogssnore :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duch czasu jest ważny, ale nie sprawdza się w wielu miejscach. Weźmy np. takie polskie filmy historyczne oraz ekranizacje lektur, których docelową grupą odbiorców ma być młodzież na szkolnych wycieczkach. XIX-wieczni bohaterowie wyciągający telefony komórkowe czy rap w tle wydarzeń II Wojny Światowej nie wzbudzają w młodych szacunku, tylko śmiech.
      Ale w wypadku muzeów, interaktywne wystawy jak najbardziej są na miejscu! Piszą o nich w tym wpisie też miałam na myśli MPW, bo bardzo dobrze je zapamiętałam (byłam tam na szkolnej wycieczce, ha!) :)

      Usuń
  9. Ale kolor włosów! :O
    Podoba mi się ta stylizacja! Naprawdę. Jest taka elegancka i dziewczęca :)
    dishdogz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :)
      Miałam ochotę na taką klasyczną jesienną elegancję i tutaj płaszcz gra pierwsze skrzypce.

      Usuń
  10. Ja swoją miłość do muzeów odkryłam przypadkiem. Wybrałam się na cholernie nudną i prostą wystawę.. Podczas niej starszy, ledwo stojący pan opowiadał z zafascynowaniem, przeżywał i czuł każde słowo.. Ruszyło mną to do tego stopnia, że teraz uwielbiam odszukiwać tej głębi, tej historii tego czegoś więcej w muzeach, wystawach, rekwizytach!
    Ten płaszcz jest obłędny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. czy jest gdzieś post o tym jak farbujesz włosy ? :> jeśli nie to musisz zrobić koniecznie ! :D
    prosze o linka !

    Joanna Sambora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam taki post zbierający moją przygodę z kolorowymi włosami jakiś tydzień temu, ale pewnie już jest na poprzedniej stronie bloga. Proszę bardzo ---> LINK

      Usuń
  12. Bardzo ładna stylizacja a szczególnie podoba mi się Twój kolor włosów. Co do muzeów masz rację... Ja bardzo lubię zwiedzanie.
    Dodaję do ulubionych.
    W wolnej chwili również zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za dodanie się do obserwujących mój blog.Bardzo ładnie Ci w tym kolorze włosów.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z powyższymi komentarzami i również stwierdzam, że twoje włosy wyglądają świetnie. Piękny kolor! Ja pasjonuję się modą dziecięcą i znawcą mody dla dorosłych kobiet nie jestem, lecz wyglądasz bardzo oryginalnie i ciekawie. Przyciągasz wzrok. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja chyba nie miałabym odwagi przefarbować tak włosów, ale do Ciebie kolor super pasuje!
    Świetne stylizacje. Pozdrawiam i zapraszam
    www.femmfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolor włosów świetny, szczególnie, że bardzo Ci pasuje:)
    Twój blog naprawdę mi się spodobał, dlatego też obserwuję:)
    pozytywnespojrzenie.blogspot,com

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo ciekawie wyglądasz w tej fryzurze, sama często zmieniałam kolor włosów, ale na razie przystopowałam, bo jednak takie zabiegi mają swoje skutki uboczne. osobiście uwielbiam odwiedzać muzea i gdy tylko mam wolny czas i są jakieś ciekawe wystawy to chętnie na nie idę. ostatnio oglądałam obrazy Marka Rothko w Narodowym w Warszawie i muszę przyznać, że naprawdę robią wrażenie.
    pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieee! Miałam iść na Rothko, ale kiedy miałam czas w Warszawie to odkładałam na później i w końcu nie poszłam wcale.

      Usuń
  18. fakt że tata robi Ci zdjęcia mnie rozczulił! gratutuję ojca
    !

    OdpowiedzUsuń

31 komentarzy